Katalog

Płyty A-Z

OPIS PRODUKTU

  • Power of Trinity •
  • MJM Music PL •

KUPUJ

OCENA

Locomotiv
31 października 2011 roku pojawi się druga płyta łódzkiego zespołu Power Of Trinity - "Loccomotiv". Znajdzie się na niej 12 energetycznych utworów, łączących ostre brzmienia gitar, dub, alternatywne melodie oraz niebanalne teksty. Płyta jest zbiorem obserwacji i odczuć, czasem tematy są błahe, a czasem śmiertelnie poważne. Każda piosenka to wagonik, oddzielny przedział pociągu, którym jedziemy i osobna historia. Zmieniamy przedziały i wagoniki, a tam w każdym ktoś opowiada inną historię - przedstawia nową płytę Jakub Koźba, wokalista i autor tekstów.
Album będzie mocno rockowy, ale nie pozbawiony elementów dubstepu i eksperymentalnego reggae, za które odpowiedzialny jest trójmiejski producent dubstepu - Faz, znany ze współpracy m.in. z Dreadsquadem.
Reżyserem teledysku do pierwszego singla "Chodź ze mną" promującego album, będzie Antek Nykowski - jeden z najlepszych twórców klipów młodego pokolenia, odpowiedzialny min. za teledyski takich artystów jak: Happysad, Dick4Dick czy LOV.
W przerwach między nagrywaniem nowego materiału, a koncertami, muzycy nie próżnowali. Kuba Koźba udzielał się jako wokalista projektu Zbigniewa Hołdysa - "Kosmos", a basista Krzysiek Grudziński występował z legendarną, punkową Moskwą.
Power Of Trinity - to łódzka grupa, której znakiem rozpoznawczym jest mieszanie pozytywnych brzmień reggae z mocniejszym rockowym uderzeniem. Ich debiutancki album "11", ukazał się w 2007. Bajecznie rytmiczna, charyzmatyczna, z lekką dewiacją w stronę reggae, o cudownych melodiach muzyka, bardzo szybko zyskała popularność . Zespół pojawił się na wielu festiwalach, m.in. Union of Rock Węgorzewo, Camerimage, Ostróda Reggae Festiwal, Hunter Fest, Beer Fest Belgrad czy Eska Rock Tour.

Tracklista:
01. Ding Dong
02. Chodź ze mną
03. Fenix
04. Babilon
05. Jad
06. Wagonowa Love
07. Luxtorpeda
08. Whatta Love
09. Ręce
10. Winning Wish
11. Oni
12. Where Is My Mind

RECENZJA
Power of Trinity na muzyczną scenę wracają po czterech latach wydawniczej przerwy albumem, który spokojnie już teraz można zaliczyć do dziesiątki najlepszych płyt spłodzonych przez polską scenę alternatywną w ostatnim czasie. Krążek "Loccomotiv" to znakomita mieszanka reggae'owo - rockowych dźwięków, z których łódzki zespół słynie jak Polska długa i szeroka.

Długo kazali nam czekać chłopcy z Power of trinity na swoje najnowsze dzieło. Znakomicie przyjęty debiut spowodował, że z wypiekami na twarzy czekałem na następny krążek i gdy mogłem już sięgnąć po ich kolejną płytę, przeczuwałem podskórnie, iż i tym razem czeka mnie kilkadziesiąt minut znakomitej, dźwiękowej odskoczni od wszystkiego, a jeśli chodzi o dobre brzmienie mylę się wyjątkowo rzadko. "11", czyli pierwszy album formacji Power of trinity, aż raził świeżością pomysłów i niekonwencjonalnym podejściem do muzyki rockowej. Nie inaczej sprawa wygląda z najnowszym albumem nagranym przez Power of trinity. "Loccomotiv" udowadnia, że cztery lata swoistej posuchy nie poszły na marne, a na płytę najzwyczajniej w świecie opłacało się czekać.
Zanim przejdę do oceny poszczególnych piosenek muszę napisać słów parę o tym, co do Power of trinity, prócz doskonałej muzyki, przekonuje najbardziej. W ostatnim czasie rodzima scena coraz mocniej ucieka od używania ojczystego języka na rzecz tworzenia muzyki wykorzystującej w warstwie słownej lirykę angielską. Owszem, na krążku "Loccomotiv" również znajdziemy kilka utworów w tym właśnie języku, lecz zdecydowana większość piosenek nagrana została po polsku. A jeśli jeszcze ktoś potrafi pisać tak zręczne teksty, co wokalista Power of trinity, Kuba Koźba, jest niemal pewne, że płyta przypaść mi do gustu po prostu musi.
Przechodząc jednak do meritum stwierdzić trzeba, że wytworzony przy okazji nagrywania albumu "11" niepowtarzalny klimat utworów Power of trinity został zachowany także i na tym krążku. Niektórzy mogą co prawda lamentować, że jest to płyta bardzo podobna do poprzedniczki w swym brzmieniu, lecz jeśli taka gra jest przepisem na sukces, to po co starać się ją zmieniać? Power of trinity nie poszło po najmniejszej linii oporu, lecz wykorzystało drzemiące w zespole możliwości do tworzenia niezwykle przyjemnej dla ucha muzyki.
Z grona 12 kawałków niezwykle trudno wybrać jednego faworyta - każda piosenka ma w sobie to coś. Singlowe "Chodź ze mną" tylko i wyłącznie zapowiada to, czego doświadczycie przesłuchując cały album, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jest przypominająca nieco kalifornijski punk "Wagonowa love", rockowe "Ręce", przebojowe do ostatniej nuty "Luxtorpeda", "Oni" czy nawet dubstepowa wersja kawałka "Whatta Love" - wszystkie te kawałki sprawiają, że albumu "Loccomotiv" po prostu chce się słuchać o każdej porze dnia i nocy.
Przyczepić można się jedynie do okładki albumu, która specjalnie nie przekonuje, lecz to nie ona jest tu najważniejsza. Bo jeśli w środku opakowania znajdujemy aż tak dobrą muzykę, to nawet nie do końca pasująca nam warstwa wizualna w odbiorze dźwięków granych przez Power of trinity nie przeszkadza kompletnie.
RaQ Jr


FILM

Nasze     Patronaty

Operacja Leopard. Gorzkie zwycięstwo
Nowa seria powieści wojennych Leo Kesslera o specjalnym, niemieckim oddziale szturmowym...

Biega
    na blogach

Dzieci gotują!
Akcja tworzenia kucharskiego ebooka dla dzieci.
Brian Detmen - rzeźbiarz książek
Człowiek, dla którego tworzywem do tworzenia dzieł sztuki są książki.
Mikołaju, Mikołaju, co Ty robisz w naszym kraju...
Czyli co robi nasz ulubiony święty między świętami...
Wielkie kufra otwarcie!
Nagroda w naszym konkursie na najlepszego bloga książkowego właśnie dotarła do laureatki!