GR: Zacznijmy od podstawowego pytania. Kiedy i dlaczego zacząłeś rysować?
WW: Wszystko zaczęło się kiedy miałem 5 lat. Uwielbiałem wtedy oglądać Transformersy i Wojownicze Żółwie Ninja w telewizji. Rysowanie było wspaniałą rozrywką i sposobem na spędzanie wolnego czasu.
GR: A kto najbardziej wpłynął na Ciebie jako młodego rysownika i dał impuls do dlaszego tworzenia?
WW: Można tu wymienić wielu artystów, ale tym najważniejszym był chyba Gerald Brom.
GR: Jesteś samoukiem czy może pobierałeś/pobierasz nauki w jakiejś szkole?
WW: Uczę się w szkole artystycznej, gdzie moim przedmiotem kierunkowym jest malarstwo olejne. Oczywiście oprócz tego ważnym elementem mojej edukacji są przedmioty związane z chromatologią i antropologią. Wiedza w ten sposób zdobyta znacznie ułatwia mi potem pracę przy malowaniu.
GR: Jakie były początki Twojej profesjonalnej pracy? Kto i kiedy zauważył Twoje rysunki? I wreszcie, w którym momencie stwierdziłeś, że grafika jest tą rzeczą, z którą chciałbyś związać swoją przyszłość?
WW: Zawsze lubiłem gry i w wieku 16 lat, zaraz po otrzymaniu dyplomu ukończenia collegu, postanowiłem rozpocząć pracę jako grafik. Zaczęło się rok później, od małej pracy dla niewielkiego studia w moim rodzinnym mieście. Potem pojechałem do Shanghaiu i tam zacząłem w płeni profesjonalną karierę.
GR: Na swojej stronie internetowej piszesz, że bardzo ważną dla Ciebie osobą jest żona. W jakim znaczeniu i dlaczego?
WW: Dużo i długo by mówić, a najprościej, bo ją po prostu kocham. Ona jest doskonałą pomocnicą i jednocześnie moją szczęśliwą gwiazdą, moją muzą.
GR: Kiedyś Ty szukałeś swoich idoli, teraz młodzi ludzie widzą w Tobie wzór do naśladownia. Jak się z tym czujesz?
WW: To wspaniałe uczucie i wielki sukces. Jestem szczęścliwy jeśli moja praca staje się czyimś natchnieniem, ale nie wolno zapominać o własnym stylu. Poza tym ważne jest, by talent połączony był ze znajomością teorii: anatomii, perspektywy. Ważne jest połączenie wiedzy i wyobraźni.
GR: Jaki był Twój pierwszy poważny projekt?
WW: Była to okładka do płyty "Bloodshed" francuskiej kapeli Snakebite. Potem projekt ten znalazł się na jakiś t-shirtach.
GR: Gdzie szukasz inspiracji?
WW: Inspirację znajduję w komiksach, filmach... Praktycznie inspirują mnie wszystkie dzieła sztuki stworzone przez człowieka. Zasiadam wtedy przy swoim stole, wyobrażam sobie masę potworów, herosów, piękne kobiety i wykonuję szereg szybkich szkiców. Potem segreguje te rysunki.
GR: Pracowałeś dla wielu firm, ale który projekt sprawił CI najwięcej satysfakcji, a który najwięcej trudności?
WW: Jako, że pracuję od dwóch lat jako wolny strzelec moja praca nie jest stała. Każdy nowy obraz jest tak samo trudny i sprawia tyle samo radości.
GR: Wolisz tworzyć pojedyńcze ilustracje, czy może większe hsitorie komiksowe?
WW: Wolę pracę nad poedyńczymi grafikami.
GR: W jakich klimatach gustujesz: horror, fantasy a może science fiction?
WW: Lubię mroczny nastrój, mrok i tajemnicę.
GR: Robisz ilustracje do gier ale czy sam też grasz?
WW: Tak, oszalałem na tym punkcie. Czasem gram cały dzień i całą noc :)
GR: Nad czym pracujesz obecnie?
WW: Obecnie tworzę dla Blizzard Entertainment. Maluję tapetę do "The Burning Crusade" systemu World of Warcraft.
GR: Jakie są Twoje gusta kulturalne? Chodzi mi o książkę, film, muzykę...
WW: Lubię słuchać muzyki chińskiej i filmowej.
Jeśli chodzi o książki to lubię albumy z ilustracjami, np. Broma, Enki Bilala czy Franka Frazetty.
Odnośnie filmów, to uwuelbiam "Władcę Pierścieni" i "Matrixa". Moim ulubionym reżyserem jest Tim Burton a aktorem Johnny Deep.
GR: A jeśli chodzi o gusta kulinarne...
WW: Lubię kuchnię chińską, ale moim faworytem jest kuchnia Seczuańska.
GR: Jakie masz marzenia, i te prywatne, i zawodowe?
WW: Prywatnie chciałbym wybrać się w podróż dookoła świata razem z żoną. Zawodowo chciałbym zostać wielkim artystą, jak, nie przymierzając, mój idol, Gerald Brom.
GR: Plany na przyszłość?
WW: Chciałbym wydać album ze swoimi pracami lub zaprojektować serię figurek.
GR: Dziękuję za wywiad.